I am nothing, just dust, a worm crawling at Your feet.... Lord I am unworthy of Your gaze! Let us build the Church in souls on the rock of our faith. timeofapostasy.blog
Dlaczegóż idąc brzegiem koło rzeki, lub ścieżką na stromej górze, ostrożnie stąpasz i pilnie baczysz, abyś nie spadł na dół i nie połamał kości? Dlaczegóż idąc po drabinie, rękami trzymasz się szczeblów? Dlaczegóż w czasie zimy tak troskliwie odziewasz swe ciało? Dlaczegóż tak pilnie unikasz niebezpieczeństw, które grożą chorobą lub utratą życia? — Rozumie się, unikasz tych okazji, aby życie ciała zachować od uszkodzeń i zguby. Ażaż ciało — mówi pismo św. — ważniejsze jest, niż dusza? Jeżeli zatem tyle trosk i mozołów, tyle pracy i gwałtu zadajesz sobie dla uniknienia szkodliwych okazji, mogących zgubić ciało, dlaczegóż tego nie czynisz dla duszy? Wszakże gdybyś ciało najtroskliwiej przestrzegał od okazji choroby i śmierci, i tak go na zawsze nie uchronisz od śmierci. Mówią niektórzy, że dusza ludzka tak chwytliwa jest na pokusy, jak słoma na ogień, przeto trudno ją ustrzec od grzechu. — Pytam, dlaczegóż stodoły strzechą poszyte po kilka lat stoją i nie spalił ich …More
Wszyscy znają obrazy księdza idącego do chorego z Najświętszym Sakramentem i ludzi na ten widok klękających. Piękno i wiara płynąca z takiego widoku po prostu urzeka. My jednak w swoich rozważaniach musimy patrzeć i się zastanawiać, kiedy nastąpiła przemiana myślenia. Kiedy ludzka podświadomość skończyła oddawać cześć i uniżenie dla Ciała Chrystusa, a zaczęła utożsamiać to z człowiekiem – księdzem?
Nie ma szacunku do Najświętszego Sakramentu tam, gdzie potępieńcy niedoszli, lub po prostu brak Najświętszego Sakramentu. Oskarżanie Ducha Świętego o przebywanie w posoborowiu i w szczególności w "nom", nazwałbym delikatnie Bardzo Ryzykownym.
Stąd to widzimy, że źródło jest, to jest Pan Jezus w Komunii św., ludzie piją z tego źródła, a i tak mało im to skutkuje. Dlaczego? Bo wymaganego warunku nie do pełnili, nie poznali Pana Jezusa utajonego w Komunii św. Albowiem, gdyby go należycie poznali, za nic w życiu nie przyjęliby go niegodnie. A tak miłość przez Ducha świętego, która się powinna rozlać w duszach naszych po przyjęciu Pana Jezusa w Komunii św., musi zastygnąć na lodowatych sercach naszych, chociaż On tylko jest miłością, On źródłem wszelkiego szczęścia, pociechy i ratunku dla wszystkich i dla każdego z osobna: A tak kto chory, niech spieszy do Jezusa, bo tylko On jest jedynym Lekarzem duszy naszej, jako już poznałeś w dawniejszym rozmyślaniu. Kto cierpi pragnienie prawdy i miłości, niech się kwapi do Jezusa, albowiem On sam woła nas do siebie: „Jeżeli kto pragnie, niech do mnie przyjdzie, a pije, i rzeki żywej wody, to jest obfitość miłości, popłyną z żywota jego“. Kto słaby a ułomny, niech się kwapi do …More
Przyjdźcie do niebieskiego lekarza nieczyści, co w lubieżności i miękkości życia rozkoszujecie. Wasze ciała, co powinny być świątynią Ducha świętego, wydajecie na rozpustę. Przyjdzie i wam na koniec, bo przyjdzie czas, że z waszym ciałem rozpustować będzie robactwo; a co gorsza, z waszą duszą rozpustować będą po swojemu czarci w piekle. Przyjdźcie, a wiarą popatrzcie się na Zbawiciela na krzyżu. On, jako z niepokalanie poczętej Dziewicy narodzony, miał— według zdania ojców świętych — daleko delikatniejsze ciało, niż inni ludzie, a przeto dotkliwiej czuł zadane sobie rany, którymi od stóp do głowy był pokryty. Czyż widok ten nie ugasi w was ognia lubieżności? Przyjdźcież więc do niego, ale przyjdźcie z wiarą i sercem takim, z jakiem przyszła Maria Magdalena. Upadnijcie, jako i ona to uczyniła, do stóp Ołtarza, gdzie Zbawiciel spoczywa w najświętszym Sakramencie, a łzami pokuty, szczerą spowiedzią i poprawą życia zmyjcie ten brud szkaradny na duszy waszej. Przyjdźcie tu gorszyciele …More
Cóż za przyczyna, że lud chrześcijański tym mniejszym ustawom, przepisom i przykazaniom daleko większą przypisuje wagę, niż przykazaniom Boskim? Przecież kapłani lud nauczają, i niewiadomością nikt zastawiać się nie może. Przyczyną tego pomieszania pojęć, jest obojętność i lenistwo duchowne. Albowiem przykazanie Boże, jakkolwiek dla duszpobożnych wdzięczne i pożądane, ale dla opieszałych chrześcijan przykre, wymagające pokonania nałogu i chuci cielesnych i zaprzania siebie samego i przytłumienia pychy, łakomstwa i miłości własnej, a to wszystko wymaga usilnego nad sobą czuwania i pracy duchownej; co wszystko opieszałym chrześcianom wcale podobać się nie może, bo czują nieprzeparty wstręt do pracy ducha. Wolą oni zatem, lekkimi i do wykonania łatwymi ustawami i formami utulić, i uspokoić się w sumieniu, że przecież coś z religii wypełniają i jak zwykle na świecie, gdzie każdy chciałby na targu wszystko jak najtaniej kupić, tak też i taki opieszały chrześcianin chciałby i królestwo …More
Jak wielką wagę przywiązuje Zbawiciel do miłości bliźniego w darowaniu uraz, pokazuje się z tego co następuje: Oto uczy on ludzi, jak się mają modlić tymi słowy: „Wy tedy tak się modlić będziecie: Ojcze nasz, któryś jest w niebiesiech. Święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja... itd. I tak mówił Pan Jezus po pierwszy raz to „Ojcze nasz“, które my teraz w pacierzu zawsze mówimy. A gdy już dokończył i doszedł do „Amen“, wraca się jeszcze raz do tej modlitwy „Ojcze nasz”, jakby mu za czymś żal było, tak jak przyjaciel, gdy się na drogę już pożegnał z przyjacielem i ujdzie kilka kroków drogi, wraca się jeszcze do ukochanego przyjaciela i jeszcze powiedzą sobie kilka serdecznych słów i jeszcze się uściskają i ucałują, jakby się nigdy rozstać nie chcieli. Tak i Pan Jezus chociaż już skończył „ Ojcze nasz”, nie poszedł dalej w nauczaniu do czego innego, ale jeszcze raz wrócił się do szerszego wyjaśnienia jednej z próśb tego „Ojcze nasz”. Czy może zwrócił …More
„Błogosławiony Pan, Bóg mój, który uczy ręce moje na bitwę, a palce moje na wojnę.” — Ps 143(144),1 Powoli, spokojnie w ciszy modlitwy Z mroku wyłania się krzyż. Jasny blask oświetla pokój, Czas pokuty dobiega końca. Miłosierne czekanie, którym obdarzyłeś nas, Panie, kończy się nieubłaganie. W ogień rzucony walczyłem, W zimnym milczeniu czekałem, Jak stal się hartowałem. Powoli, spokojnie w ciszy modlitwy Sprawiedliwość miecz podnosi. Wiem, co się teraz stanie: Twój triumf, Twoje zmartwychwstanie! Całe życie mnie do tego przygotowywałeś. Nie można mnie kupić, Nie można duszy pokonać. Klękam tylko przed Bogiem, A srebniki są nic nie wartym prochem. Wszyscy za zdradę zapłacą, A na koniec ja położę głowę.
Mów tak: Wielki Boże, który patrzysz na mnie, wyznaję, że niegodzien jestem zbliżyć się do Ciebie, niegodzien jestem upaść przed Tobą na kolana, niegodzien jestem upaść twarzą na ziemię i w prochu się tarzać, jak robak nikczemny; albowiem robak w niczym ci nie zawinił, a ja po tylu dowodach twej Boskiej miłości, targnąłem się na twój nieogarniony majestat. Przystępuję do trybunału świętej spowiedzi zalany żalem i wstydem! Ufam w nieskończonym miłosierdziu i dobroci twojej, że mnie, Panie, nie odepchniesz od siebie. I tylko ta ufność, która jest łaską Twoją, dodaje mi odwagi, że śmiem Ciebie błagać: Bądź miłościw mej grzesznej duszy. —
Robak sumienia, który się w duszy zrodzi po spełnionym grzechu, nie jest w sumieniu umorzonym. On, ten robak śpi tam utulony i ugłaskany rozrywką i zajęciami światowymi. Ale są chwile, gdzie go coś ocknie i przebudzi, na przykład podczas zaraźliwych a śmiertelnych chorób, śmierć czyjaś, bezsenne nocy, przypomnienie sobie własnej śmierci, lub też podczas ciężkiej własnej choroby, gdzie już śmierć za drzwiami lub na karku. Niedawno czytałem w gazetach, że jakaś kobieta za Krakowem, która przed kilku laty przyczyniła się do zamordowania własnego męża, popadłszy w chorobę ciężką, prosiła o księdza i przed śmiercią wyznała sama wobec świadków, że ona to była spólniczką morderstwa swego męża. A wyznała to, bo ją gryzł robak wewnętrzny i nie mogła znieść wyrzutów sumienia. Czyż ona była przedtem będąc zdrową prawdziwie na sumieniu spokojną? A jeżeli się taką wydawała ludziom, czy ten jej spokój nie był pozornym? Człowiek widzi i uczuwa prawdę dopiero przy śmierci. Za zdrowia, …More
Chrześcijaństwo stało się najbardziej prześladowaną religią na świecie. Watykan ostatnio podał, że około 400 milionów chrześcijan jest prześladowanych. W ubiegłym roku zamordowano 5000 wyznawców Chrystusa. Te liczby nie odzwierciedlają całej prawdy, ponieważ nie uwzględniają gwałtów i morderstw dokonanych w Europie przez nachodźców. Nie są one liczone jako napady na tle religijnym, a przecież dla nich biały człowiek to nie wyznawca ich wiary, tylko chrześcijanin. Oni nie sprawdzają, czy ktoś jest wierzący, czy nie – innowierca. Oczywiście nie wszyscy oficjalnie, ale bardzo wielu odrzuca zasady naszego Pana Jezusa Chrystusa. Nawet ci, którzy pokazują swoją wiarę, mówiąc na każdym kroku „Szczęść Boże”, stają ciągle w obronie największych wrogów chrześcijaństwa – islamistów. Robią to razem z lewakami, tak samo jak razem z nimi milczą o prześladowaniach i zbrodniach na chrześcijanach. To też jest dowód, ponieważ faktem niezaprzeczalnym jest, że tylko prawdy można tak nienawidzić.
Przeto też Pan Bóg odebrał temu narodowi wszystkie swe łaski, odebrał mu Królestwo swoje, a dał nam, powołał nas do swojej winnicy, to jest do Kościoła swego świętego, a teraz na nas kolej, abyśmy naszemu Gospodarzowi Niebieskiemu składali życia świątobliwego owoce; bo inaczej odrzuci nas, jak to uczynił narodowi żydowskiemu.
Członkowie „konserwatywnej triady” dzielą kilka elementów, które ukazują ich absolutną niespójność z zasadami, których rzekomo bronią. Wszyscy trzej przyjmują akty Soboru Watykańskiego II oraz posoborowe magisterium sine glossa. Wszyscy trzej celebrują zarówno Vetus Ordo, jak i Novus Ordo, uważając oba za prawowite i sprowadzając kwestie liturgiczne do zwykłej sprawy osobistej wrażliwości. Wszyscy trzej, mimo krytyki, popierają „drogę synodalną” z posłuszeństwa wobec papieża, a Müller brał czynny udział w obradach Synodu o synodalności w latach 2023 i 2024 jako członek z prawem głosu mianowany bezpośrednio przez Bergoglia. Wszyscy trzej uznają kolegialność biskupią, ekumenizm, wolność religijną, Deklarację z Abu Zabi oraz ogólnie wszystkie akty — nawet najbardziej kontrowersyjne — wydane przez dykasterie rzymskie. Wszyscy trzej skrytykowali Fiducia Supplicans, lecz nie zażądali jej odwołania.
Pomnij, że tak dobrze bogactwo, jako i ubóstwo, oboje mają swoje pokusy. Wszakże nie dlatego bogacz pogrzebion jest w piekle, że był bogatym, albowiem bogactwo jest darem bożym, ale dlatego, że swego bogactwa na zbytki używając, ubogiego nie chciał wesprzeć. Pan Jezus nie mówi, że bogacz źle nabył swych bogactw, ale mówi, że źle niemi szafował. A jeżeli on tylko za złe szafowanie pogrzebion jest w piekle, to pewnie daleko większe piekło czeka tych ludzi, co ździerstwem, kradzieżą, lichwą, oszukaństwem, podstępem bliźnich swych krzywdzą. Także też i Łazarz nie dlatego zaniesion przez Aniołów na łono Abrahamowe, że był żebrakiem i kaleką, ale dlatego, że swą wielką nędzę w Bogu cierpliwie znosił. Niechże zatem ubodzy, nieszczęśliwi, od losu ścigani, biorą sobie wzór z dzisiejszego Łazarza, jako on leżąc na barłogu ranami okryty u wrót bogacza, i prosząc o kawałek chleba, wolał raczej z nędzy umierać, a na grzech się nie odważył. Jesteś sługą lub wyrobnikiem, a okradasz pana i …More
Nie bądźmy faryzeuszami i obłudnikami, nie mówmy wargami, że Chrystusa kochamy, skoro w Jego ślady wstąpić nie chcemy. Pachną ci wygody ciała na tym świecie ? Pokorę chwalisz u drugich, a sam wzdychasz za czymś wyższym? Posłuszeństwo i poniżenie chwalisz u drugich, a sam rad byś rozkazywać? Ubóstwo i pracę cenisz u drugich, a sam szukasz uczciwie i nieuczciwie dochodów większych? Wiem też, żeś nie od tego, że sobie i po śmierci życzysz zasiąść w chwale wraz z Chrystusem Panem? Chciałbyś mieć i to i to? Oho! tak być nie może. Trzeba się już tym kontentować, co tu na świecie użyjesz. A na wszystkie twe skromniuteńkie życzenia daje ci dobitną rezolucją sam Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii: Matka dwóch braci apostołów Jana i Jakóba, prosi Pana Jezusa, aby jej synowie zajęli pierwsze miejsca w królestwie Jego. A Pan Jezus jej odpowiedział: że pierwej muszą twoi synowie tu na świecie gorzki kielich różnych cierpień wypić i upokorzyć się aż do usługiwania braciom swym i przez cały …More
Dlatego też śmiało twierdzę, że taki ksiądz — czy jest na niskim, czy na wysokim szczeblu godności — jeżeli go chwalą tacy ludzie, co nigdy nie poszczą, do spowiedzi nie chodzą, a z całej swej religii tylko wieczerzę w Wigilię Bożego Narodzenia i święcone wielkanocne zachowują — twierdzę, że taki ksiądz, choćby go i gazety chwaliły, jest ze świata, bo nagina się do jego życzeń i boi się ludziom narazić. Chrystus Pan narażał się ludziom obłudnym i przewrotnym i jako odwieczna Prawda każdemu prawdę mówił, chociaż wiedział, że ta prawda przybije Go do krzyża.
Ludzie szukają wizji, nadzwyczajnych przeżyć duchowych, a Boga najczęściej można spotkać w ciszy i w zwyczajnych szarych sprawach dnia codziennego. Może ci którzy tak biegają, od jednego kapłana do drugiego, od jednych „objawień” do drugich, nie dostrzegają czegoś co mają bardzo blisko w swoich duszach. Może zwyczajnego ale bardzo cennego Odnaleźć to można jednak tylko poprzez narodzenie się od nowa w Bogu i prawdzie.
Biblia mówi o karze za grzechy ojców spadającej na potomków do trzeciego pokolenia. To właściwe podejście do sprawiedliwości! Tysiące ludzi zostało zamordowanych przez komunistów w latach powojennych. Żołnierze wyklęci byli inwigilowani przez zdrajców. Biorąc pod uwagę, że do złapania jednego potrzeba było kilku donosicieli, mamy do czynienia z setkami tysięcy zdrajców. Otrzymywali oni, oprócz bieżących nagród, także inne formy gloryfikacji za swoją judaszową zdradę: stanowiska, lepszą pracę czy duże gospodarstwa na ziemiach zachodnich, jeśli zdecydowali się tam wyjechać. Rodziny żołnierzy wyklętych często musiały uciekać, bo odebrano im majątki, możliwość pracy i godność. Nawet Kościół przyczynił się do ich stygmatyzacji, gdy w 1950 roku episkopat nazwał ich bandytami, dając moralne usprawiedliwienie zdrady i uśmiercania ostatnich rycerzy Rzeczypospolitej. Dodajmy, że byli to ludzie głęboko wierzący, często noszący ryngraf z wizerunkiem Matki Bożej na piersi.
An inspiring but sad read about the "Cursed Soldiers." Something to consider as the US government becomes more anti-Catholic. Eternal rest grant unto them O' Lord and let perpetual light shine upon them. May the divine assistance remain always with us, and may the souls of the faithful, through the Mercy of God, rest in peace!
Mówisz to wina Żydów, masonów, komunistów – ale się nie nawrócisz, nie wyciągasz wobec siebie konsekwencji, tylko trwasz z tymi których chwalą masoni, czy Żydzi, a nawet teraz Borgoglio otwarcie mówi, że jest komunistą. Zjawy Faustyny, Medjugorie, fałszywe miłosierdzie, ateizm i twarde serce – to jest twój obraz. Sam go namalowałeś i sam popełniasz samobójstwo. Czas nawrócenia lub czas zagłady. Matka przeżyje, ojciec nie. I odwrotnie dzieci poumierają. a rodzice zostaną. Zagłada i nawrócenie, są jak grzech i prawość. Jedno zabija drugie ratuje. I jeżeli w swojej zatwardziałości myślisz, że zabija tylko duszę której i tak nie słuchasz, bo nie wierzysz, to przyjmij do wiadomości, że ciało też. Nie widzisz szubienicy, bo patrzysz nie w górę, tylko w dół. Myślisz że stoisz, a już prawie wisisz. Przerażające? Wiem że nie dla kogoś kto nie wierzy. Mówisz o wolności, a kajdany masz na członkach, a kaganiec na twarzy. W czym wolny jesteś?
O, jakaż to godność, że nasze ciała w zmartwychwstaniu będą podobne uwielbionemu ciału Pana Jezusa ! Ale trzeba sobie na to przez żywot świątobliwy zasłużyć. Trzeba to ciało zmusić, aby było posłuszne i sługą ducha; abyśmy nie to czynili, co ciału jest miłym, ale to, co Pan Bóg chce. A tak tą wiarą ożywieni z pogodną duszą i ochoczo przyjmiemy na siebie z miłości ku Zbawicielowi te lekkie umartwienia ciała, w postach, modlitwie i pokucie. Bo sobie każdy pomyśli: Troszkę ciało pocierpi, troszkę się pomartwi, dłużej poklęczy, pomodli, za grzechy swe w Bogu się posmuci, to wszystko prędko przeminie, a za to całą wieczność jaśnieć będzie światłością Boską. To się już stokroć opłaci. Prawda to miły bracie! opłaci się. A dlaczegóż jesteśmy zaślepieni, że chwilkę cielesnej rozkoszy zamieniamy za tak wielkie i niepojęte szczęście? Ileż to zachodów i trudów z ochotą podejmujemy w nadziei zysku kilku złotych? Przenikliwe i zimne wiatry, zadymki i błota, mróz lub upały, nie wstrzymują …More
Tu przychodzi sęk, na którym niejedna wyszczerbiła się siekiera. Tym sękiem jest wynagrodzenie krzywd. Albowiem jeżeli grzesznik z grzechami swymi ma do czynienia z samym tylko Bogiem, to przy prawdziwym żalu i dobrej spowiedzi odpuszczenia spodziewać się może. Jeżeli zaś w rachubę wchodzą ludzie, to jest, jeżeli ciąży krzywda ludzka, to ta krzywda, jeżeli jest możebność, musi być wynagrodzona. Wielu, nie spowiadają się za zdrowia z krzywd ludzkich, a to dlatego, aby im spowiednik nie nakazał zwrotu. Przy śmierci wyznają to, ale nie chcą wynagrodzić, aby dzieciom swym majątku nie uszczuplać. Pominąwszy już to, że takiego z oszukaństwem nabytego majątku Bóg nie błogosławi, rodzice do tego gubią dusze swe na wieki, i to z głupiej miłości ku dzieciom, częstokroć niewdzięcznym. Tak nie rób, i nie czekaj ostatniej życia godziny do wynagrodzenia krzywd, ale z tym interesem ułatwij się za zdrowia, albowiem wtedy łatwiej wszystkiemu zaradzić możesz.