Islam ocali Francję?
Może zdecydowane i aroganckie stanowisko muzułmanów wyrwie rządzących Francją z upojenia wizją społeczeństwa bez Boga? - pisze ks. Henryk Zieliński na stronie tygodnika "Idziemy"
Lepiej późno niż wcale. Tak najkrócej można skomentować szok, który ogarnął Francuzów po poniedziałkowym wywiadzie Dalila Boubakeura, przewodniczącego Francuskiej Rady Kultu Muzułmańskiego, dla stacji radiowej Europe 1. Szef francuskich muzułmanów i zarazem rektor Wielkiego Meczetu w Paryżu zgłosiłpostulat, aby opustoszałe katolickie kościoły były zamieniane na meczety.
Fakty są takie, że chociaż ponad 60 proc. Francuzów deklaruje się jako katolicy, to w nabożeństwach uczestniczy ich niewiele ponad 4 proc. Tylko w ostatnich dziesięciu latach we Francji zamknięto ponad 60 świątyń. Formalnie czynnych pozostaje jeszcze ok. 40 tys. kościołów, ale w wielu z nich liturgia sprawowana jest tylko okazjonalnie. Wszystkie świątynie powstałe przed 1905 rokiem są na utrzymaniu lokalnych samorządów, a katedry …Więcej
Jak islam zawładnie całkiem Francją, to profanacje kościołów nie ustąpią. Saraceni też profanują świątynie katolickie i cmentarze. Mahometanie to też czciciele Szatana, tak, jak wolnomularze i antyteiści.
To kara Boża za rewolucję francuską, za wymordowanie Wandejczyków, za rewoltę studencką z 1968 roku, za promowanie zboczeń, w końcu za francuskich biskupów, którzy okazali się na Vaticanum II modernistami i złamali przysięgę antymodernistyczną. Jedynym wiernym francuskim hierarchą katolickim został chyba tylko Marcel Lefebvre.
Może zdecydowane i aroganckie stanowisko muzułmanów wyrwie rządzących Francją z upojenia wizją społeczeństwa bez Boga?
Bo w pustkę po niszczonym Kościele będzie wchodził islam. Gdy znikną kościoły, pojawią się meczety, a zakonnice na ulicach miast zastąpią zakwefione muzułmanki. Wtedy skończy się tzw. tolerancja, parady gejowskie, bezkarne bluźnierstwa przeciw Bogu i cała ideologia gender.